Nasz pseudonim to projektowanie wnętrz, a nasz kamuflaż to zielone czapki!

Ona śniada, filigranowa blondyneczka o oczach jak piwnych, a on piękny brunet, ze dużymi oczami w kolorze mazurskigeo nieba. Poznali się w pierwszej klasie . Na początku to była przyjaźń, zawsze jak ktoś jej szukał to wiadomo było, że jest przy nim. Była to para nierozłączna , Ona zawsze opowiadała mi o tym jak on ją czule kocha i jaki jest wrażliwy. Któregoś dnia przyszedł do swojej dziewczyny , usadowił ją na rowerze i przewiózł w tajemnicze miejsce. Gdy wysiadła i odchyliła jego dłonie ze swoich oczu zobaczyła,ujrzała że zabrał ją na romantyczną wycieczkę nad jeziorko, które okalały małe krzaki i polne kwiaty. Na środku stał drewniany bialutki domek z oknami wyciętymi w ksztalcie serduszek. To było jej marzenie. Weszła do środka a tam było wszystko co jej się podobało. Na ścianie wisiała girlanda lampionów, były szafeczki, szufladki, mała przenośna lodóweczka, kocyk, czy też mała kanapka. Po chwili chłopak przyszedł z ogromnym koszem pełnym smakołyków i tak zajadali się jedzeniem i miłością do samego rana. Wiele mieli takich przygód. Często ubierali razem czapki na oczy i bawili się w ciuciubabkę, czasami jedno z nich oszukiwało i ściągało sobie z oczu czapki by widzieć tego drugiego. Naprawdę bawili się wspaniale, ale miesiąc temu coś się popsuło. Okazało się,że jego mama zmarła a ilekroć ona chciała go wesprzeć, on jeszcze bardziej pogrążył się w załobie i płaczu. Postanowiliśmy coś z tym zrobić. Ja i mój kolega, który powiedział,że jak to jest misja by pogodzić naszych najlepszych przyjaciół, to przydadzą nam się przezwiska, takie w jakiś tajnych akcjach. Ja wybrałam przezwisko projektowanie wnętrz, a mój kumpel od dziś nazywany jest projektowanie wnętrz dwa. Trochę dziwne hasła, ale wynikają one z naszych zainteresowań designem. Ale  z drugiej strony przezwiska jak przezwiska, najważniejsze, że misja się udała i nasi znajomi są zaś szczęśliwą parą. Musieli po prostu oboje pogodzić się ze stratą jego mamy.